Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Sklep odzieżowy Roma, Gorlice, ul. Ogrodowa 25
ReklamaZapraszamy do zakupów u wiodącego sprzedawcy rowerów elektrycznych - Iwo Bike w Gorlicach
Reklama DELIKATESY SZUBRYT – GORLICE, ul. Kościuszki 34A – Sprawdź najnowsze promocje! [od 31 marca do 13 kwietnia 2025]
ReklamaZostań uczniem Zespołu Szkół Zawodowych w Gorlicach - trwa rekrutacja 2025/26

Gimnazja do lamusa?

Podziel się
Oceń

25 października był dniem wyborów parlametarnych. Wszyscy znamy ich wyniki. Jedni fetowali zwycięstwo, inni z przykrością spuszczali głowy, by z pokorą zejść ze sceny. Czas pokaże, co nowego przyniesie powyborcza rzeczywstość. Wśród wielu ważnych punktów kampanii wyborczej, sprawa polskiej oświaty była bardzo często poruszana przez polityków.

Nikt nie kwestionuje poglądu, że sytuacja szkolnictwa w Polsce jest niezadowalająca. Są akspekty, które od lat budzą wielkie kontrowersje i dzielą społeczeństwo. Prawa (i obowiązki) ucznia, obowiązki (i prawa) nauczycieli, priorytety wychowawcze, mundurki, telefony komórkowe, czy tak nie dawno jeszcze głośno komentowane ograniczenia w sprzedaży niezdrowej żywności w szkolnych sklepikach. To sa tematy ważne, warto nad nimi dyskutowac i dokonywać mądrych korekt. Tak się faktycznie stało w kwestii sprzedaży drożdżówek. Warto prowadzić rozmowy, spierać się na argumenty, by ostatecznie, wspólnym mianownikiem tych działań mogło być dobro ucznia.

Czy polską szkołę po ostatnich wyborach czeka prawdziwe trzęsienie ziemi w postaci likwidacji gimnazjów i wprowadzeniu ponownie 8-letniej szkoły podstawowej? Takie były hasła wyborcze zwycięskiej partii, która sondowała rodziców w kwestii jakości pracy polskich szkół, a zwłaszcza gimnazjów. Faktycznie nie zawsze można było zgadzać się z decyzjami pani minister oświaty Joanny Kluzik-Rostkowskiej, która miała wyidealizowany obraz nowoczesnej szkoły kształcącej pewną siebie młodzież i dzieci. Zarzucano jej zbytnie wzorowanie się na Zachodzie, na próbie zmieniania mentalnosci polskiej na bardziej liberalną. Pierwsze darmowe podręczniki dla pierwszoklasistów budziły kontrowersje wśród ekspertów i samych nauczycieli. Nie zawsze to co za darmo, jest najlepsze.

Oponenci dotychczasowej pani minister są więc zadowoleni, gdyż od tej chwili przestanie mieć wpływ na polskie szkolnictwo. Sama minister wypowiedziała się ostatnio, że jest gotowa umrzeć za gimnazja.

Co Polacy sądzą o gimnazjum? W większości pod adresem tej instytucji padają negatywne komentarze. Gimnazja uznaje się za miejsce nieodpowiedniego wpływu na siebie młodych ludzi przechodzących trudny okres dojrzewania. Bunt, negacja świata dorosłych, obojętność, dobra zabawa. Tak niektórzy dostrzegają postawę gimnazjalistów. Wiele jest w tym racji, ale pamiętajmy, że w każdym środowisku pojawiają się jednostki aspołeczne, dążące do wybicia się za wszelką cenę, bez względu na zasady moralne. Czy jednak w przeszłości polskie szkoły nie przeżywały podobnych problemów? Oczywiscie, że tak. Zmieniły się tylko czasy, a i problemy są inne, poważniejsze. Tak jak całe społeczeństwo może zetknąć się z narkomanią, alkoholizmem, przemocą, tak również dotknać to może polskich szkół. Zmienił sie także stosunek do osoby nauczyciela. Ocenia się go nie za samą funkcję, ale za to, co sobą reprezentuje. Tylko dobry, z pasją i zacięciem, odpowiedzialny nauczyciel jest w stanie wypracowac sobie autorytet u dorasatjacego młodego człowieka. Tego nie może zmienić żaden minister i jego odgórne zarządzenia.

Czy liwidacja gimnazjów przyniesie coś dobrego? Pewną konsekwencją będzie poczucie, że nic nie jest stałe. Szkoła polska ma zmieniać swe oblicze za każdym razem, gdy pojawi się nowa grupa rządząca? Wprowadzone w 1999 roku egzaminy gimnazjalne oraz sprawdziany szóstoklasisty pojdą w niepamięć? A co jeśli za 4 lata, ponownie ktoś je przywróci? Młodym ludziom nie można mieszać w umysłach. Tak jak rodzice powinni mieć stałe, uznawane przez siebie wartości, tak samo powinno to dotyczyć szkoły i zasad jej fukcjonowania. Co z budynkami gimnazjów, które powstały na potrzeby odseparowania dorastającej młodzieży od ich młodszych kolegów? Przecież nie mogą stać puste?A może po prostu będą w odbywać się w nich zajęcia uczniów klas 4-8 SP? Czy zmieni się więc zatem coś na lepsze? Co z podręcznikami? Państwo wyłożyło ostatnio sporo pieniędzy na dotacje do podręczników wieloletnich, co teraz się z nimi stanie? Politycy każdej maści chcą szkoły, która ma być tania a dobra. W jaki jednak sposób będzie tania, skoro co pewnien czas dokonuje się wydatków, które okazują się zmarnowanymi, wyrzuconymi do kosza? Dlaczego tak łatwo operuje się pieniędzmi podatników, bez chłodnej kalkulacji? Na koniec, co czeka nauczycieli uczących tylko w gimnazjach? Pomysłodawcy liwkidacji gimnazjów uspokajają ponoć, że znajdą zatrudnienie w odrodzonej ośmioklasowej szkole podstawowej. Chyba jednak nie do końca to sie uda, gdyż kalkulując łatwo, gimnazjum to 3 lata pracy z uczniami, określona liczba godzin, tymczasem po wprowadzeniu zmian nauczyciele jednak stracą w ostatecznycm rozrachunku. Szkoła polska to w założeniu wykwalifikowani nauczyciele, uczniowie, którzy zdobywają wiedzę na najwyższym poziomie w poczuciu bezpieczeństwa, a nie ciągłych przetasowań w kwestii programowej, organizacyjnej. Tak jak dzieci nie potrafią zrozumieć kłócących się rodziców oraz widma ich rozwodu, tak samo mogą odnosić się do zmian oświatowych, których po ludzku nie rozumieją. Przykład:jedne szkoły kategorycznie zakazują używania telefonów w szkole, inne dają przyzwolenie. Uczniowie to wychwytują i komentują żądając wyjaśnień. Wszystko zależy od wewnętrznych ustaleń Rady Pedagogicznej i Rady Rodziców. Bardzo dobrze, gdy rodzice angażuja się w sprawy szkoły, bo przecież dotyczy to ich własnych dzieci. Powinni wypowiadać swoje obawy, wysuwać wnioski do dalszej pracy. Współpraca rodziców i szkoły jest ważna. rozumieją to zwłaszcza małe placówki, które świetnie funkcjonują mając wsparcie i zrozumienie ze strony rodziców. Tak jest własnie wtedy gdy kierujemy się logiką, a nie polityką.

Co jest potrzebne polskiej szkole? Więcej pasji i motywacji nauczycieli do pracy, ciekawe propozycje zajęć pozalekcyjnych, dobrze wyposażone sale dydaktyczne i wzajemne zrozumienie na linii uczeń-nauczyciel. Młodzież jest gotowa do współpracy, trzeba tylko wychwycić ten moment, kiedy jeszcze autorytet dorosłych góruje nad używkami, apatią, brakiem zainteresowania nad swoją przyszłością. Trzeba oczywiście przemyśleć, czy wszystko,co przyniosły dotychczasowe zmiany w programach nauczaniach było słuszne, ale nie wywracać po raz kolejny do góry nogami caełgo systemu nauczania i wychowania.

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich jej młodzieży chowanie" powiedział kiedyś Jan Zamoyski. Wszyscy jesteśmy po społu za to wychowanie odpowiedzialni: rodzice, nauczyciele i rządzący. Z rozwagą podejmujmy decyzje, które będą mieć wpływ na nasze rodziny, naszą kraj. Ta młodzież wkrótce osiagnie pełnoletność, będzie kreować rzeczywistość. Zadbajmy by wzrastała w dobrych warunkach, a zmiany w szkolnictwie niech będą przemyślane i bez zbędnej demagogii.

 


Napisz komentarz

Komentarze

trebor 06.11.2015 07:18
religia w technikum - w ciągu 4 lat = ok. 240 godzin (2 godz tygodniowo w każdym roku, i nie zdaje się matury ani egzaminów! więc zero stresu, zero presji, nikt nie patrzy na ręce)historia, wos, biologia, chemia, informatyka, fizyka = ok 30 godzin w ciągu całej nauki w technikum! (1 godz tygodniowo w jednym roku - chyba że profil technikum kierunkowy w jednym z przedmiotów - i można zdawać maturę, czyli presja i oczekiwanie na ekstra wyniki, włodarze patrzą na wykresy i procenty!) jakiś komentarz?

zły 03.11.2015 08:18
Uważam że należy ograniczyć religie do jednej godziny w tygodniu, zamiast tego dać dodatkową z innego przedmiotu typu historia, czy biologia. Co do likwidacji gimnazjów...hmm, można zmieniać dotychczasowy system, tylko skąd kasa na to? 500 zł na dzieci też świetny pomysł i to samo pytanie? Kampania daje możliwość rzucania hasłami, jakimi sie da, potem czas to weryfikuje.

~~~~ja 03.11.2015 05:59
Tak koniecznie trzeba zachować gimnazja pomimo że są złe to trzymajmy się tego złego aby nie "mieszać w umysłach". Koniecznie trzeba także pozostawić przymus wysyłania 6 latków do szkół ... bo po co zmieniać coś co jest złe.

tubylec 02.11.2015 14:36
Oto przykład jak kończy się majstrowanie państwem. Po co było ruszać dobry układ 8+4 (5) ? Trzeba było malować rzeczywistość, zmieniać programy nauczania, tylko po to że ktoś dostał wizję gimnazjów. Kto za to odpowie? Oczywiście nikt. Politycy nie biorą odpowiedzialności za swoje decyzje .....

ReklamaZapraszamy dzieci od 3. m.ż raz z rodzicami na naukę pływania do Szkoły Pływania Nemo - Sportowa Przygoda Wiktoria Fryczek
ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
ReklamaNowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
ReklamaPrace wysokościowe - szybko, solidnie i sprawnie - Adam Piątkiewicz Alp-Lin
AKTUALNOŚCI
ReklamaZnajdujemy się w Jankowej k. młyna, w budynku stacji PKP. Z nami Wybudujesz ,Wykończysz, Wyremontujesz. Największy wybór materiałów budowlanych w regionie. Kontakt: 18 479 14 13 / 692 700 673
Reklama
ReklamaKup bilet na występ Marcina Dańca w Bieckim Centrum Kultury 13 kwietnia 2025 o godz. 19
POPULARNE
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 9°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1023 hPa
Wiatr: 7 km/h

Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż - Szklane Tarasy, Gorlice, ul. Kapuścińskiego