Mecz otwarcia turnieju zawsze niesie ze sobą dodatkowy ciężar. Gospodarze jednak poradzili sobie z presją jak na najbardziej doświadczony zespół przystało. Choć Gimbasket Wrocław przez cały mecz bronił agresywnie na całym boisku i nie odpuszczał do ostatnich sekund, to MKS Gorlice pokazał doświadczenie, klasę i zimną krew.
MKS Gorlice – Röben Gimbasket Wrocław 77:60 (21:20, 22:6, 15:12, 19:22)
MKS: Sławecki 8, Rykała 11, Orlof 12, Nowacki 3, Frojdenfal 12, Grybel, Adamczyk, Oczkowicz 25, Dynda, Lipiński 12, Cop. Trener: Wojciech Rykała.
Gimbasket: Ługowski 13, Tomaszewski 18, Boratyński, Hałka, Lazarenko, Październy 9, Pałka 2, Puzyno Łasocha 11, Dobrucki 4, Maksimow 3. Trener: Robert Kościuk.
Sędziowali: Michał Pogon, Agnieszka Drabik, sekretarz: Agnieszka Nowacka, czas gł.: Marek Przybycień, czas 24 sek. Kamila Sowa. Komisarz: Jan Kuniec.
Liderem zespołu był niezmiennie Darek Oczkowicz, który zdobył aż 25 punktów. Wspierali go skuteczni Wojtek Orlof, Szymon Frojdenfal i Grzegorz Lipiński – każdy z nich zanotował po 12 punktów. Swój wkład dołożyli również Wojciech Rykała (11 pkt), Mariusz Nowacki (3 pkt) oraz Maks Sławecki (2 pkt). Wynik 77:60 oddaje na otwarcie turnieju 2 cenne punkty i dużą szansę na lokatę premiowaną awansem do dalszych gier.
Drugie piątkowe spotkanie przyniosło wyrównany pojedynek między Smykiem Prudnik a Zastalem Zielona Góra. Przez trzy kwarty trwała wymiana ciosów i żadna ze stron nie potrafiła zbudować wyraźnej przewagi. Dopiero w końcówce to zawodnicy z Prudnika lepiej odnaleźli się na parkiecie i zdołali odskoczyć na bezpieczny dystans, wygrywając mecz i stawiając pierwszy krok w stronę awansu.
MKS Smyk Prudnik - Q8Oils SKM Zastal Zielona Góra 81:72 (17:15, 14:19, 22:16, 28:22)
Smyk: Rolski 14, Jelonek 6, Miklaszewski 19, Nosol 6, Jabłoński 12, Pyra, Ligęza 2, Reczek 15, Otte 7. Trener: Tomasz Włodowski. Asystent: Bartosz Trytek
Zastal: Konieczny 11, Rola 2, Plonkowski 3, Marciniak 11, Nowak 19, Brzeszczyński 9, Skalski 1, Tondel 2, Kaczmarek 3, Borowski 11. Trener: Bogusław Onufrowicz, asystent: Bartosz Przybyła.
Turniej w Gorlicach ma wyraźny wspólny mianownik – prawie wszystkie drużyny są bardzo młode, wyjątkiem jest MKS Gorlice, który może pochwalić się największym doświadczeniem w składzie. W piątek to właśnie rutyna wzięła górę nad młodzieńczą energią – wynik 1:0 dla doświadczenia.
W sobotę emocje sięgną zenitu. O godzinie 15 Gimbasket zmierzy się z Zastalem, a o godz. 18 najważniejsze dla gospodarzy spotkanie – MKS Gorlice kontra Smyk Prudnik. Stawką jest awans do finałów o 2. ligę. Zwycięzca tego pojedynku będzie o krok od spełnienia marzenia tego sezonu..
Czy gorliczanie wykorzystają atut własnej hali i doping tłumnie zgromadzonej publiczności? W piątek trybuny były pełne i głośne, tworząc atmosferę, która niewątpliwie pomogła zawodnikom w meczu otwarcia. Sobotnia konfrontacja zapowiada się na prawdziwe koszykarskie święto.
Na ten moment wszystkie zespoły pozostają w grze, ale tylko dwie drużyny awansują do wielkiego finału. Sobotni wieczór może być decydujący – czy kibice w Gorlicach znów będą mieli powody do radości? Przekonamy się już niebawem.
Napisz komentarz
Komentarze