Wystawa to nieformalny portret emocjonalnego świata artysty, który w mistrzowski sposób operuje kolorem i symboliką. Jego obrazy przyciągają spojrzenie intensywną barwą i wyrazistą formą, a jednocześnie skłaniają do refleksji. Tomasz Tajak zestawia sacrum i profanum – sceny religijne przeplatają się z groteskowymi, często erotycznymi przedstawieniami codzienności beskidzkiej wsi. Artysta nawiązuje do tradycji ludowego malarstwa na szkle, ale wzbogaca je o elementy awangardy i wyraźne inspiracje twórczością Edwarda Dwurnika czy Andrzeja Wróblewskiego.
Obrazy Tomka emanują napięciem – płaskie plamy koloru, często kontrastowe i intensywne, stają się metaforycznym językiem, który opowiada o świecie wewnętrznym artysty. Symbolika barw, szczególnie dominujący błękit, wskazuje na duchowość, przemijanie, niematerialność. Artysta świadomie rezygnuje z klasycznej perspektywy, na rzecz pasmowej kompozycji, co jeszcze bardziej podkreśla dekoracyjność i ikonograficzny charakter jego dzieł.
Tematycznie wystawa dzieli się na dwa bieguny: religijny obrzęd i świecką obyczajowość. Obrazy takie jak „Adoracja”, „Palenie Judosza” czy „Dziewice od św. Teresy” wprowadzają widza w świat wiejskiej duchowości, zanurzonej w kalendarzu świąt i obrzędów. Z drugiej strony, w pracach „Sołtyśnice”, „Nieskromne zamiary” czy „Izba uciechy widziała” dominuje ludowy humor, cielesność, pobłażliwa ironia, ale i pewna czułość wobec przedstawianych postaci.
Tomasz Tajak, to twórca dojrzały artystycznie – nie tylko dzięki wykształceniu, ale przede wszystkim dzięki autentyczności wypowiedzi. Jego obrazy to zjawisko wyjątkowe – mocno zakorzenione w lokalności, a jednocześnie nowoczesne w formie i przekazie. To malarstwo, które mówi głośno, ale nie krzyczy. Opowiada historię – i jednocześnie pozwala widzowi dopisać własną.
Wśród wszystkich prezentowanych w Dworze Karwacjanów dzieł, to właśnie obraz „Wojna” Tomasz Tajak wskazał jako najważniejszy, najbardziej osobisty i emocjonalnie naładowany. To największe płótno w całym cyklu, a zarazem symboliczna kulminacja wystawy. Wypełniają je dziesiątki ludzkich twarzy – przerysowanych, zniekształconych, dramatycznych. Ich spojrzenia, pełne trwogi, lęku i tęsknoty, nie są obojętne. Zdają się żyć własnym życiem – jakby próbowały wyrwać się z ram obrazu i wzlecieć ponad to, co widzialne.
Tomasz Tajak wprost mówi o tym, że te twarze „chcą do nieba”. To nie tyle ucieczka od wojny, co pragnienie wybawienia, powrotu do świata bez bólu. Obraz nie przedstawia klasycznego pola bitwy ani znanych z historii scen przemocy – jego siła polega na uniwersalności emocji, które przekazuje. Każda twarz to inna historia, inny człowiek, inna dusza zawieszona między ziemią a wiecznością.
Podczas wernisażu nie brakowało gratulacji, zachwytów i wzruszeń. Wśród gości – tłum mieszkańców Gorlic i okolic, lokalni artyści, pasjonaci sztuki oraz przyjaciele i rodzina malarza. Wystawa Tomasza Tajaka będzie dostępna dla zwiedzających w Galerii Sztuki Dwór Karwacjanów do 25 maja 2025 roku.
Napisz komentarz
Komentarze