reklama

Earl Grey

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Od kilku lat był kotem bezdomnym, koczującym na jednym z osiedli, dokarmiany przez mieszkańców.

Jednak zima okazała się bardzo trudnym czasem dla kociego seniora. Dzięki dobrym młodym ludziom, trafił pod opiekę Fundacji.

 


reklama
reklama

Witajcie Moi Drodzy! - mam na imię Earl Grey. Jestem dostojnym, kocim seniorem. Urodziłem się prawdopodobnie w 2009 roku, mimo to wyglądam na nieco więcej. Mam delikatnie posiwiałe, biało-czarne futerko i ogromne żółte oczy.

Pod opiekę Fundacji trafiłem dzięki dobrym sercom dwóch dziewczyn, które ulitowały się nade mną. Od kilku lat byłem bezdomny, koczowałem na jednym z osiedli, dokarmiali mnie ludzie, ale tegoroczna zima okazała się dla mnie niezbyt łaskawa.

Po badaniach okazało się że miałem zaawansowany stan zapalny organizmu i gorączkę. Mam też bardzo mało ząbków - jedynie osiem - z czego większość jest połamana. Z przodu nie mam ząbków w ogóle, dlatego cały czas wystaje mi czubek języka. Moje uszy również były w fatalnym stanie, dodatkowo pogryzione i podrapane. Miałem też kilka kleszczy. Byłem tak  bardzo zmęczony tułaczką, że na początku tylko drzemałem i jadłem. Na szczęście leki zadziałały i jestem już pełen energii, mam super apetyt i uwielbiam się miziać. Jestem spokojny i grzeczny, bardzo lubię przesiadywać na kolanach. Do Fundacji trafiłem w Dzień Herbaty, stąd moje imię.

 


reklama

Jestem zaszczepiony, odrobaczony i odpchlony, przed adopcją zostanę wykastrowany; będę miał książeczkę zdrowia. Przebywam w DT w Gorlicach (Małopolska) pod opieką Fundacji PSYstań dla Zwierząt.

Zanim mnie adoptujesz moi tymczasowi opiekunowie przeprowadzą wizytę przedadopcyjną i trzeba będzie podpisać umowę adopcyjną.

 

Kontakt: 789 347 607


reklama

reklama

Więcej w tej kategorii: « Chałwa Lucynka »

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

reklama